Śpiący dzień

środa, 24.czerwca.2009, 19:39
Nastrój:

"Gdy myślisz, że nie masz czasu na przerwę, właśnie wtedy najbardziej jej potrzebujesz. Przerwy to nie luksus, to konieczność."

Nadal chce mi się spać. Poszłam spać o 22:00, ale i tak się nie wyspałam. O 7:00 zadzwonił budzik. Jak zwykle włączałam "drzemkę" i do 9:00 dzwonił co 10 minut... W końcu wstałam i poszłam po numerek do lekarza. To nic, że lekarz przyjmuje dziś od 15:00 do 18:00. Trzeba się rano zwlec, bo od 7:00 jest rejestracja. A potem nie ma numerków. Dostałam 12 - na 16:00. Poszłam na nasze półkolonie, bo miałam poprowadzić zabawy z chustą, ale zaczęło padać i chusta zmokła. Teraz suszy się gdzieś w Oratorium. O 16:00 lekarz wypisał mi ten cały druczek i mogę go jutro zawieźć do Studium Wychowania Fizycznego i Sportu (SWFiS). Ciekawe, czy dadzą mi wpis? Dziewczyny były dzisiaj u dr M. zapytać co z tymi wynikami. Ponoć wszystkie zdały, ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć... Batman siedzi pod rozłożonym w przedpokoju parasolem. Dlaczego koty przesiadują pod rozłożonymi parasolami?


...relaks w deszczu na chuście animacji...

Zmoknięta Kika